|
Prawdopodobnie, gdyby nie to, że „zwykła” Nokia N91 jest już sama w
sobie telefonem muzycznym, w nowym modelu, zamiast oznaczenia N91 8GB, producent
do nazwy dodałby prawdopodobnie określenie „Music
Edition.
Majestatyczny
wygląd
Modelowi N91 8GB zmieniono właściwie tylko kolor
obudowy i upchano dwa razy większy dysk. Jednak te drobne zmiany były świetnym
posunięciem. Telefon w czerni prezentuje się jeszcze lepiej niż jego srebrny
poprzednik, można by go postawić na biurku i… oglądać”.
Zdecydowany plus za wygląd.
Oprócz tego, że aparat świetnie wygląda, jest również
doskonale dopracowany. Nie ma mowy o żadnych „latających” czy źle dopasowanych
częściach, wszystko jest idealnie zintegrowane. Szkoda tylko, że telefon jest
dość duży i ciężki, ale stalowa obudowa, oprócz walorów estetycznych, chroni
delikatny dysk twardy.
Oczywiście, co ma swoje zalety, musi mieć i wady.
Klawisz wejścia do menu nadal znajduje się po prawej stronie obudowy, co jest
dość nieporęczne. Jednak po kilku dniach użytkowania bardzo łatwo się do tego
przyzwyczaić tak, jakby przycisk ten we wszystkich modelach był w tym właśnie
miejscu.
Muzyka,
muzyka…
Nokia N91 8GB to zdecydowanie telefon muzyczny, w
którym kilka funkcji zostało ograniczonych do minimum, by zapewnić świetną
obsługę i jakość dźwięku. W porównaniu do starszej, zwykłej N91, odtwarzacz
muzyczny przeszedł kilka drobnych zmian, głównie związanych z wyglądem.
Przesłuchiwanie kolekcji paru tysięcy piosenek jest nie tylko łatwe, ale przede wszystkim
przyjemne. W zestawie z telefonem znajdują się zwykłe słuchawki z przejściówką
(i pilotem), które grają bardzo ładnie i głośno - szkoda tylko, że wypadają z
uszu (jak większość tego typu produktów Nokii). Jednak nic nie stoi na
przeszkodzie, by podpiąć do telefonu swoje ulubione słuchawki – w końcu smartfon
ten ma wyjście na miniJacka. Dźwięk jest naprawdę rewelacyjny i - co równie
ważne – głośny. Miałem przyjemność porównywać ten model z flagowym, muzycznym
smartfonem W950i Sony Ericssona. Fiński muzyk gra znacznie głośniej niż jego
szwedzki konkurent.
Z przodu telefonu, na bardzo starannie wykonanej
klapce, znajdują się cztery klawisze muzyczne z przyciskiem przełączania do
trybu „Teraz odtwarzanie”. Jedynym minusem klapki jest to, że próbując ją
odsunąć, często niechcący naciskałem przycisk Play. Nie życzę takiej sytuacji na
wykładzie czy nawet w zatłoczonym autobusie (dziwne spojrzenia ludzi
gwarantowane), zwłaszcza jeśli ostatnio odtwarzany utwór był energiczny, a
poziom głośności ustawiony wysoko.
Klapka z przyciskami muzycznymi kryje inne klawisze – alfanumeryczne. Choć z pozoru wydają się
małe i niewygodne, pisze się na nich aż za dobrze. Podczas kilku dni spędzonych
z N91 8GB liczba wysłanych wiadomości tekstowych wyraźnie
wzrosła.
Warto również wspomnieć o wbudowanym radiu FM. Szkoda
tylko, że Nokia jeszcze do tej pory nie wzięła przykładu z konkurencyjnych firm
i dalej zapomina o RDS-ie. Poza tym radio gra całkiem
dobrze.
Multimedia
Oczywiście, jak przystało na jeden z wielu już modeli
S60 trzeciej edycji, N91 8GB ma wbudowany zestaw multimedialny. Większość
aplikacji, jakie można w nim znaleźć, to właśnie programy multimedialne, co nie
znaczy, że biznesmeni mają go omijać szerokim łukiem.
W modelu tym zastosowano aparat o rozdzielczości 2
Mpix (1600 x 1200 pikseli) o przeciętnej jakości – producent najprawdopodobniej
nie chciał, aby ktoś zarzucał brak cyfrówki w tak ciekawym telefonie. Co prawda
zdjęcia wychodzą często rozmazane, jednak w dobrych warunkach świetlnych może
się udać cyknąć kilka fotek, które będą się nadawały do
wywołania.
Smartfon pozwala również na rejestrację filmików
wideo o maksymalnej rozdzielczości 352 x 288 pikseli. Pliki zapisywane są w
formacie MP4 oraz 3GP. Dzięki dużej pamięci, możemy zarejestrować praktycznie
nieograniczoną ilość materiału wideo, przy czym długość jednego klipu wynosi
maksymalnie godzinę.
Telefon wyposażono w Bluetooth w wersji 2.0.
Niestety, zabrakło profilu A2DP, przez co, aby w pełni cieszyć się bezprzewodową
muzyką, należy zaopatrzyć się w dodatkowe akcesorium, które zastępuje brak
wsparcia dla tego standardu.
Aby pogodzić między sobą filmy, zdjęcia i muzykę z
pomocą przychodzi znana z innych modeli Galeria. Szkoda tylko, że wszystkie te
elementy wyświetlane są na dość ubogim i przestarzałym wyświetlaczu. Nokia N91
8GB jest bowiem wyposażona w wyświetlacz o rozdzielczości 208 x 176 pikseli –
tego typu ekran mają jedynie zwykła N91 i model 3250 (również muzyczny).
Pozostałe aparaty wyposażone są już w wyświetlacze o większej rozdzielczości.
Jak widać, jest to potwierdzenie, że właściwie N91 8GB to zaawansowany
odtwarzacz muzyczny z możliwością komunikacji ze światem dzięki sieci
GSM.
Prądożerny
Smartfon ten wyposażono również w moduł sieci WLAN
oraz szerokopasmowy dostęp do Internetu poprzez UMTS. Korzystanie z tych opcji
dodatkowo skraca czas pomiędzy kolejnymi doładowaniami aparatu. W trakcie testów
musiałem ładować telefon co noc, choć wystarczyłoby co półtorej doby - jednak
skąd w środku dnia wziąć ładowarkę i gniazdko z prądem? W końcu nie każdy ma
taką możliwość, dlatego bezpieczniej jest ładować telefon
codziennie.
Warto jeszcze dodać, że takie osiągi otrzymywałem
podczas słuchania muzyki co najmniej dwie godziny dziennie, bo w końcu kieszeń
pełna muzyki nie powinna się marnować…
Pamięć masowa
N91 8GB umożliwia wymianę danych z komputerem na
kilka sposobów. Najbardziej interesujące jest łączenie poprzez port USB (a w
telefonie miniUSB). Dostępne są trzy tryby: odtwarzacz multimedialny, PC Suite
oraz tryb pamięci masowej. Ten pierwszy służy do synchronizacji muzyki w
telefonie z biblioteką Windows Media Player w wersji co najmniej 10. Przyznam
szczerze, że niezbyt lubię ten program, a cały proces synchronizacji jest
bardziej skomplikowany, niż zwykłe „kopiuj” i „wklej”. Drugi tryb to po prostu
zwykłe połączenie przez pakiet PC Suite. Najciekawszy jest jednak trzeci, znany
również z innych modeli S60. Podczas łączenia w trybie pamięci masowej nie jest
potrzebne żadne dodatkowe oprogramowanie czy sterowniki. Po prostu wystarczy
podpiąć telefon kablem, poczekać chwilę i działać jak na zewnętrznym dysku.
Opcja ta była wykorzystywana przeze mnie bardzo często do przenoszenia
różnorakich plików – w końcu teraz prawie w każdym domu znajdzie się komputer z
wejściem USB, a często i kablem od aparatu czy odtwarzacza MP3 pasującym do N91
8GB.
Muszę jeszcze wspomnieć o bardzo denerwującej rzeczy,
jaką jest transfer danych. Telefon, pomimo swojego pojemnego dysku, strasznie
wolno go „zapycha” - przesłanie około gigabajta plików trwa dwadzieścia minut. W
porównaniu do konkurencji czy choćby wymiennych kart pamięci stosowanych w
innych telefonach, N91 8GB wyraźnie przegrywa. A szkoda, bo czekanie, kiedy
pasek stanu dojdzie do końca potrafi być bardzo
denerwujące.
Mało pamięci!
Niestety, N91 ma jeszcze kilka mniejszych (co nie
znaczy, że mniej irytujących) wad. Przede wszystkim telefon ma zaledwie 16 MB
pamięci flash. Co gorsza, jedynie 12 MB pamięci RAM! Co to oznacza dla
przeciętnego użytkownika? Bardzo częste komunikaty: „Brak pamięci” pojawiające
się głównie podczas przeglądania Internetu a niekiedy przeglądarka
potrafi się sama wyłączyć bez żadnego ostrzeżenia. Niedobór pamięci odczuwalny
jest również w Galerii – zdjęcia o większej rozdzielczości często nie chciały
pokazać się w pełnych wymiarach. Dlatego, jeśli telefon ma służyć do częstego
surfowaniu po stronach internetowych, warto pomyśleć o modelu z większą ilością
pamięci operacyjnej.
Uzależnia
Przyznam się, że z trudnością rozstałem się z Nokią
N91 8GB. Pomimo kilku drobnych wad, ciężko oddać smartfon o świetnej jakości
dźwięku, który można by było słuchać bez przerwy. Warto jednak zaznaczyć, że
telefon ten jest skierowany głównie do osób, którym zależy właśnie na muzyce –
pozostałe funkcje nie robią żadnego wrażenia – są po to, aby nikt nie zarzucił
ich braku. Zarzucić można tylko jedno – cenę: 2600
złotych. |